Czy wychowanie bez bicia to wychowanie bezstresowe?

autor: Urszula Lipner

Inspiracją do napisania tego tekstu były warsztaty dla rodziców i wychowawców. Podczas spotkań, w trakcie różnego rodzaju prac i dyskusji słyszałam czasem następujące wypowiedzi: „Bo my tu takiego bezstresowego wychowania się uczymy.” lub „No dobrze, my tu uczymy się bezstresowego wychowania, a jeśli nam dzieci na głowę wejdą? Wiadomo, że jak się czasem klapsa nie da, albo nie postraszy pasem, to dzieciaki na głowę wchodzą.”

Początkowo byłam zaskoczona i rozbawiona faktem, że jestem posądzana o szerzenie idei bezstresowego wychowania, które zawsze otwarcie krytykowałam.

Gdy otrząsnęłam się z zadziwienia doszła do mnie świadomość, że wśród wielu rodziców funkcjonuje przekonanie o tym, że wychowanie bez bicia, realizowane poprzez stosowanie metod wykluczających przemoc jest wychowaniem bezstresowym.

I wtedy zapragnęłam (oj, jak bardzo zapragnęłam) wypowiedzieć walkę temu szkodliwemu poglądowi.

W skrócie:

Wychowanie bezstresowe to wychowanie bez zasad.

Wychowanie bez bicia to wychowanie bez przemocy. Wychowanie bez bicia nie oznacza wychowania bez autorytetu rodzicielskiego, bez wymagań, bez zdrowej dyscypliny.

O ile to pierwsze jest bardzo szkodliwe dla kształtującej się osobowości dziecka o tyle to drugie jest jedyną słuszną postawą wychowawczą.

Nieco szerzej:

Krótko o tym, czym jest wychowanie bezstresowe

To nieco smutne, ale podwaliny pod tzw. bezstresowe wychowanie dało wiele pięknych i słusznych idei dotyczących człowieka i dziecka, które zaczęły pojawiać się w myśli pedagogicznej już w XVIII wieku. Bezpośrednią teoretyczną inspiracją do stworzenia owego niefortunnego eksperymentu stało się kilka teorii XX wiecznych (w tym kilka skrajnych i kontrowersyjnych z założenia). Bezstresowe wychowanie w różnych krajach przyjmowało w zasadzie odmienne nazwy i miało kilku równoległych propagatorów.

W Polsce pojawiło się jako rodzaj mody wychowawczej w latach 90. Piszę o modzie, bo z pewnością nie było zwartym, jednolitym systemem, który wpisał się w naukę zwaną teorią wychowania i który byłby jako taki rozwijany czy promowany przez środowiska akademickie w naszym kraju.

Wychowanie bezstresowe to zatem potoczne określenie wielu różnych idei wychowawczych. Oznacza w zasadzie bardziej brak wychowania niż jakiekolwiek wychowanie. W praktyce polega (polegało?) na całkowitej rezygnacji ze stawiania dziecku ograniczeń, wymagań czy wyciągania konsekwencji z niewłaściwych zachowań.

Taki eksperyment wychowawczy jest (był) skazany na porażkę. Dziecko, któremu nie stawia się zdrowych granic w postaci adekwatnych do wieku wymagań i ograniczeń czuje się bardzo zagrożone. Świat takiego dziecka jest niezrozumiały, pozbawiony drogowskazów i ram, niebezpieczny. Paradoksalnie bezstresowe wychowanie kształtowało ludzi bardzo zestresowanych (więcej: pogrążonych w silnym lęku!).

Czym jest wychowanie bez bicia?

Wychowanie bez bicia (zarówno stosowania „lania” jako metody wychowawczej, jak również bez szturchania, ciągnięcia za ucho, klapsów, poniżania, wyśmiewania, przezywania, straszenia, itp.) to wychowanie bez przemocy.

Przemoc działa rujnująco na kształtującą się osobowość młodego człowieka. Jest zaprzeczeniem wychowania. Wychowywać znaczy wspierać, pomagać, rozwijać. Przemoc niszczy, dewaluuje, poniża, zrywa więzi, odbiera poczucie bezpieczeństwa, upokarza. Jest powodem głębokich ran psychicznych, dysfunkcji emocjonalnych i poznawczych (dzieci doświadczające przemocy nie tylko doznają emocjonalnych zranień, ale również rozwijają się gorzej intelektualnie). Doświadczenie przemocy w dzieciństwie potrafi destruktywnie rzutować na całe dorosłe życie człowieka.

Podsumowując:

Wychowanie bezstresowe to inaczej brak wychowania. Wychowanie bez zasad destruktywnie wypływa na osobowość dziecka.

Bicie również nie jest metodą wychowawczą. Jest jedną z form przemocy. Przemoc (w każdej postaci) jest bardzo szkodliwa dla kształtującej się psychiki i powoduje w niej trwałe zmiany.

Jak zatem wychowywać?

Dobre wychowanie to takie, w którym istnieją zdrowe granice: zestaw przejrzystych, jasnych, adekwatnych do wieku zasad i wymagań. Dobre wychowanie opiera się na autorytecie rodzica. Nie jest on jednak budowany poprzez jakikolwiek rodzaj przemocy. Dobre wychowanie zakłada budowanie autorytetu między innymi poprzez konsekwencję i stanowczość opiekuna, stosowanie konstruktywnych metod zachęcania dziecka do współpracy, a jednocześnie poprzez łagodność, delikatność, dialogiczność, zrozumienie jego emocji dziecka, wyrozumiałość dla jego ograniczeń. Fundamentem dobrego wychowania jest bezpieczna i pełna miłości więź między rodzicem a dzieckiem.

Tylko taki rodzaj wychowania pozwala na ukształtowanie zdrowego, pełnego i szczęśliwego człowieka.

Taki rodzaj wychowania jest możliwy i realizowany przez setki tysięcy rodziców w naszym kraju i na świecie.

 

Tekst jest wyłączną własnością autora.
Jakiekolwiek wykorzystanie całości bądź fragmentu tekstu możliwe tylko po uzyskaniu pisemnej zgody autora artykułu.

 

Komentowanie jest wyłączone.